Włókniarz bez szans w starciu z Unią. Będą baraże [ZDJĘCIA]

Włókniarz z kretesem - 35:55 - przegrał ostatni mecz rundy zasadniczej z Unią Leszno. Na zakończenie sezonu walczył będzie w barażach z drugim zespołem I ligi, ale na te emocje trzeba będzie poczekać ponad miesiąc.
Leszczynianie przyjechali do Częstochowy mocno osłabieni - bez Nickiego Pedersena i Przemysława Pawlickiego, dlatego na trybunach nie brakowało takich, którzy liczyli, że włókniarze powalczą o zwycięstwo, a być może nawet o bonus za lepszy bilans w dwumeczu. Ten dodatkowy punkt miał biało-zielonym pozwolić zachować szanse na uniknięcie barażów. Starty z pierwszego spotkania były jednak duże (aż 14 punktów), a poza tym do awansu na bezpieczną szóstą pozycję potrzebne było jeszcze zwycięstwo Stali Gorzów nad Betardem Spartą Wrocław (ten mecz miał się rozpocząć o godz. 19). Szybko okazało się jednak, że włókniarze bez Grigorija Łaguty (za występ przeciwko Unii zażądał 200 tysięcy złotych) są na Unię zdecydowanie za słabi. Na miarę swoich możliwości spisał się jedynie Michael Jepsen Jensen, a kilka ciepłych słów można powiedzieć jeszcze o młodziutkim Oskarze Polisie i Borysie Miturskim. Pierwszy w debiucie w ekstralidze przed częstochowską publicznością zdobył 4 punkty, a więc tyle co Rune Holta (i to w naprawdę dobrym stylu). Drugi długo nie mógł sobie znaleźć klubu, we Włókniarzu "łata dziury" i choć jeździ na kiepskiej jakości sprzęcie, pokazuje, że sporo potrafi. - Prawda jest taka, że ja i Oskar motocykle mamy na drugoligowym poziomie. Staram się coś zmieniać w silnikach, coś poprawić, ale wyjmuję stare i wkładam też stare graty. Ale generalnie cieszę się, że mogę jeździć. Dziękuję, że załatwiono mi możliwość startowania we Włókniarzu. Na ile mogłem, podjąłem rękawicę i staram się walczyć.

W niedzielnym pojedynku od początku widać było, że pokonać leszczynian będzie bardzo trudno. Goście wygrali indywidualnie trzy pierwsze biegi i objęli prowadzenie 12:6. W czwartym piękny i zwycięski pojedynek stoczył z Piotrem Pawlickim Michael Jepsen Jensen, który tchnął w serca kibiców trochę optymizmu. Później było nieco lepiej, ale nie na tyle, żeby odrobić wszystkie starty. Tym bardziej że druga seria rozpoczęła się fatalnie - od porażki 1:5 zastępującego Łagutę Miturskiego i Rune Holty z rewelacyjnym Tobiaszem Musielakiem i Damianem Balińskim. Biało-zieloni odpowiedzieli podwójną wygraną Jensena i młodziutkiego Oskara Polisa (dzielnie odpierał ataki Grzegorza Zengoty), a gdyby chwilę potem Peter Kildemand poradził sobie z Mikkelem Michelsenem, przewaga Unii stopniałaby do dwóch punktów. Pojedynek wygrał jednak żużlowiec Unii, która po drugiej serii prowadziła 23:19.

Trzecia seria potwierdziła, że "Lwom" bardzo trudno będzie w niedzielnym meczu choćby o skromne zwycięstwo. Plecy rywali oglądali wówczas nawet Jensen i Kildemand. Leszczynianie potroili przewagę i na pięć biegów przed końcem spotkania sukces mieli na wyciągnięcie ręki. Przypieczętowali go, wygrywając podwójnie 12. pojedynek, a potem dorzucili jeszcze 11 punktów i zwyciężyli bardzo wyraźnie 55:35.

- Przegraliśmy i będziemy jeździć w barażach, co mieliśmy zapewnione dzięki wygranej z Gdańskiem. Będziemy się starać pomóc zawodnikom przed tymi meczami. Jakoś uzbroić tych naszych chłopaków. Dzisiaj Oskar i Borys pokazali, że warto im pomagać - podsumował prezes klubu Dariusz Śleszyński.

KantorOnline Viperprint Włókniarz 35

Fogo Unia Leszno 55

KantorOnline Viperprint Włókniarz:

9. Peter Kildemand 7 (2, 2, 0, 2, 1)

10. Mirosław Jabłoński 2 (0, 1, 1, u)

11. Rune Holta 4 (1, d, 2, 1)

12. Borys Miturski 4 (0, 1, 1, 2)

13. Michael Jepsen Jensen 11 (3, 3, 1, 3, 1)

14. Oskar Polis 4 (1, 2, 0, 1)

15. Artur Czaja 3 (2, 1, d, 0)

Fogo Unia Leszno:

1. Tobiasz Musielak 14 (3, 3, 2, 3, 3)

2. Damian Baliński 8 (1, 2, 3, 2, 0)

3. Grzegorz Zengota 7 (3, 1, 2, 1)

4. Kenneth Bjerre 10 (2, 0, 3, 3, 2)

5. Mikkel Michelsen 3 (d, 3, 0, 0)

6. Bartosz Smekatała 2 (0, 0, 2)

7. Piotr Pawlicki 11 (3, 2, 3, 3)

Bieg po biegu:

I. 65,42 Musielak, Kildemand, Baliński, Jabłoński 2:4

II. 64,91 Pawlicki, Czaja, Polis, Smektała 3:3/5:7

III. 64,87 Zengota, Bjerre, Holta, Miturski 1:5/6:12

IV. 64,88 Jensen, Pawlicki, Czaja, Michelsen (d) 4:2/10:14

V. 66,23 Musielak, Baliński, Miturski, Holta (d) 1:5/11:19

VI. 65,54 Jensen, Polis, Zengota, Bjerre 5:1/16/20

VII. 66,06 Michelsen, Kildemand, Jabłoński, Smektała 3:3/19:23

VIII. 66,66 Baliński, Musielak, Jensen, Czaja (d) 1:5/20:28

IX. 65,25 Bjerre, Zengota, Jabłoński, Kildemand 1:5/21:33

X. 65,40 Pawlicki, Holta, Miturski, Michelsen 3:3/24:36

XI. 64,83 Jensen, Baliński, Zengota, Jabłoński (u) 3:3/27:39

XII. 65,32 Musielak, Smektała, Holta, Polis 1:5/28:44

XIII. 65,01 Bjerre, Kildemand, Jensen, Michelsen 3:3/31:47

XIV. 65,63 Pawlicki, Miturski, Polis, Baliński 3:3/34:50

XV. 65,44 Musielak, Bjerre, Kildemand, Czaja 1:5/35:55