Emil Sajfutdinow: Być najlepszym to wyjątkowe uczucie

Były zawodnik Włókniarza Częstochowa Emil Sajfutdinow został w piątkowy wieczór indywidualnym mistrzem Europy. Rosjanin był praktycznie nieomylny. Błąd popełnił dopiero w wyścigu finałowym.
- Przyjemnie było wrócić do Częstochowy - powiedział po zakończeniu turnieju SEC Emil Sajfutdinow. - Tor był świetnie przygotowany. Nie sprawił mi żadnych problemów. Mogłem skupić się tylko i wyłącznie na obronie pozycji lidera.

25-letni zawodnik Unibaxu Toruń mistrzowski tytuł zagwarantował sobie już przed powtórką osiemnastego wyścigu, z której wykluczony został jego główny rywal w walce o złoto Peter Kildemand. Chociaż Rosjanin miał już zagwarantowany mistrzowski tytuł, nie składał broni. Wygrał wyścig osiemnasty i z kompletem punktów awansował bezpośrednio do finału, w którym zapoznał się z nawierzchnią toru. - W finale "obróciło" mnie - dodaje Sajfutdinow. - Tak się zdarza. Może trochę za bardzo się rozluźniłem i stąd upadek. Na szczęście cała sytuacja tylko groźnie wyglądała. Jestem trochę poobijany, ale wkrótce dojdę do siebie.

Przed sezonem były zawodnik Włókniarza Częstochowa zrezygnował z walki o tytuł mistrza świata właśnie na rzecz SEC. Decyzja Sajfutdinowa wywołała poruszenie w środowisku żużlowym. Rezultat osiągnięty przez Rosjanina pokazuje, że warto było poświęcić Grand Prix i skupić się na konkurencyjnym cyklu. - Dziękuję mojemu teamowi, który razem ze mną ciężko pracował przez cały rok na ten sukces - cieszy się nowy mistrz Europy. - Powoli dociera do mnie, że jestem złotym medalistą mistrzostw Europy. Być najlepszym to wyjątkowe uczucie.