Łęgowik i Malczewski zostaną we Włókniarzu? Prezes: Tu będą mieli najlepsze warunki do rozwoju

Stowarzyszenie CKM Włókniarz planuje zgłosić drużynę do rozgrywek II ligi i zastanawia się nad składem. Prawdopodobnie w Częstochowie startować będą wychowankowie klubu Hubert Łęgowik i Rafał Malczewski.
W związku z wykluczeniem Włókniarza SA z rozgrywek ekstraligi, drużyna zgłaszana do II ligi zmienia swoje aspiracje. Nadrzędnym celem stał się jak najszybszy awans do wyższej klasy. Aby tego dokonać, potrzebny jest wyrównany skład, który prezes stowarzyszenia Michał Świącik ma już głowie.

- W sezonie 2015 będziemy chcieli osiągnąć możliwie najlepszy wynik, ale nie zapominamy o tym, co jest głównym zadaniem stowarzyszenia, czyli wychowywaniu młodzieży. Plan jest taki, aby nasze barwy reprezentowało jak najwięcej młodych częstochowian. Hubert Łęgowik i Rafał Malczewski powinni zostać w Częstochowie. Do ukończenia wieku młodzieżowca mają obowiązujące ze stowarzyszeniem kontrakty. Co prawda kluby o nich pytają, ale jestem przekonany, że w Częstochowie będą mieli najlepsze warunki do rozwoju - przekonuje Świącik.

Zarówno Łęgowik, jak i Malczewski w minionym sezonie nie poczynili spodziewanych postępów. W lidze rozczarowywali, zaś w imprezach indywidualnych nie sięgnęli po żaden z laurów. Mimo wszystko są łakomym kąskiem dla klubów w całej Polsce, gdyż w wiek seniora wkraczają Kamil Adamczewski (SPAR Falubaz), Kacper Gomólski (Unia Tarnów), Tobiasz Musielak (Unia Leszno), Patryk Malitowski oraz Patryk Dolny (obaj z Wrocławia), Łukasz Sówka (PGE Marma) czy Szymon Woźniak (Polonia Bydgoszcz). Niektóre zespoły posiadają żużlowców mogących ich zastąpić, ale kilka na pewno widziałoby w swoich składach częstochowian.

- Okres transferowy się dopiero rozkręca. Na pewno będziemy rozmawiali i rozpatrzymy wszystkie możliwe drogi rozwoju naszych młodzieżowców - dodaje Świącik. - Trzeba pamiętać, że nie zawsze i nie wszystkie obietnice są możliwe do spełnienia. Zdarza się, że opuszczenie rodzimego ośrodka kończy się dla zawodników fatalnie - podsumowuje prezes.